Na tabliczce bojlera widzisz 2000 W i zaczynasz liczyć: skoro urządzenie jest włączone przez całą dobę, to pewnie pobiera 48 kWh. Na szczęście rachunek wygląda zupełnie inaczej. Grzałka o mocy 2 kW pobiera taką moc tylko wtedy, gdy rzeczywiście grzeje wodę. Po osiągnięciu ustawionej temperatury termostat ją wyłącza i przez kolejne minuty albo godziny bojler jedynie przechowuje ciepłą wodę. Ile prądu zużyje w ciągu dnia, zależy więc przede wszystkim od tego, ile ciepłej wody wykorzystamy, do jakiej temperatury ją podgrzewamy i jak dobrze zbiornik trzyma ciepło.
Grzałka 2kW - ile prądu zużywa przez godzinę?
Tutaj matematyka jest akurat bardzo wdzięczna. Grzałka o mocy 2 kW, która pracuje bez przerwy przez godzinę, zużyje 2 kWh energii elektrycznej.
Jeśli działa tylko przez pół godziny, będzie to 1 kWh. Kwadrans pracy oznacza około 0,5 kWh. Dopiero gdyby grzała przez trzy pełne godziny, licznik energii zwiększyłby wskazanie o mniej więcej 6 kWh.
- 15 minut pracy grzałki 2 kW - około 0,5 kWh,
- 30 minut - około 1 kWh,
- 1 godzina - 2 kWh,
- 2 godziny - 4 kWh,
- 3 godziny - 6 kWh.
I tu pojawia się różnica między mocą a zużyciem, która często powoduje całe zamieszanie. 2 kW to moc grzałki, a nie dobowe zużycie bojlera. Rachunek za energię zależy od tego, jak długo urządzenie faktycznie pracuje.
Można to porównać do samochodu. Informacja o tym, jak szybko może jechać, nie mówi jeszcze, ile kilometrów pokonał danego dnia. Tak samo moc grzałki nie mówi, ile godzin była włączona.
Ile energii potrzeba do podgrzania wody w bojlerze?
Tu da się już policzyć coś bardziej użytecznego. Załóżmy, że zimna woda dopływająca do bojlera ma 10°C, a termostat ustawiono na 55°C. Trzeba więc podnieść temperaturę o 45°C.
Do ogrzania jednego litra wody o 1°C potrzeba około 0,00116 kWh. Po przemnożeniu przez objętość zbiornika i różnicę temperatur otrzymujemy przybliżoną ilość energii potrzebnej do jego pełnego nagrzania.
| Pojemność bojlera | Podgrzanie z 10°C do 55°C | Czas pracy grzałki 2 kW |
|---|---|---|
| 80 l | około 4,2 kWh | około 2 godz. 6 min |
| 120 l | około 6,3 kWh | około 3 godz. 8 min |
| 200 l | około 10,5 kWh | około 5 godz. 14 min |
| 300 l | około 15,7 kWh | około 7 godz. 51 min |
Wartości z tabeli nie oznaczają, że bojler 120 l codziennie zużywa 6,3 kWh, a 300-litrowy zawsze 15,7 kWh. To energia potrzebna do ogrzania całej zawartości od przyjętych 10°C do 55°C.
W domu sytuacja zwykle wygląda inaczej. Ktoś bierze prysznic, zużywa część gorącej wody, a na jej miejsce wpływa zimna. W zbiorniku nadal pozostaje sporo ciepłej wody i termostat uruchamia grzałkę tylko po to, żeby ponownie osiągnąć ustawioną temperaturę.
Ile prądu zużywa bojler 80 l?
Przy podgrzaniu pełnych 80 litrów z 10 do 55°C wychodzi około 4,2 kWh. Grzałka o mocy 2 kW potrzebowałaby na to nieco ponad dwóch godzin.
Taki pełny cykl przy normalnym użytkowaniu nie musi jednak zdarzać się codziennie.
Weźmy jedną osobę, która rano korzysta z prysznica. Zużywa część zgromadzonej wody, do bojlera wpływa zimna i miesza się z tą, która pozostała w zbiorniku. Grzałka włącza się, dogrzewa zawartość i ponownie przestaje pracować.
Wieczorem może włączyć się jeszcze na kilka minut tylko dlatego, że zbiornik przez cały dzień oddawał trochę ciepła do pomieszczenia.
Dlatego samo stwierdzenie "mam bojler 80 l" niewiele mówi o rachunku. Jedna osoba może zużywać dziennie znacznie mniej energii niż trzy osoby korzystające z identycznego urządzenia.
Bojler 120l - ile prądu potrzeba na pełne nagrzanie?
Dla 120 litrów ogrzewanych z 10 do 55°C wychodzi około 6,3 kWh. Przy grzałce 2 kW pełne nagrzanie potrwa trochę ponad trzy godziny.
A jeśli grzałka ma 3 kW? Czas skróci się do około dwóch godzin.
I tutaj dobrze widać rzecz, która na początku wydaje się trochę nielogiczna: mocniejsza grzałka nie musi zużyć więcej energii na podgrzanie tej samej wody.
Grzałka 3 kW pobiera w danej chwili więcej prądu niż 2 kW, ale pracuje krócej. Jeśli obie zaczynają od tej samej temperatury i kończą na tej samej, ilość energii potrzebna samej wodzie pozostaje zbliżona.
Zmienia się przede wszystkim czas oczekiwania. Mocniejsza grzałka szybciej przygotuje kolejną porcję ciepłej wody po większym zużyciu.
Ile zużyje bojler 200 lub 300 litrów?
Przy dużym zasobniku robi się już ciekawiej, bo pełne nagrzanie wymaga sporej ilości energii. Dla 200 l ogrzewanych z 10 do 55°C jest to około 10,5 kWh. Przy 300 l wychodzi około 15,7 kWh.
Czy bojler 300 l zużywa wobec tego prawie 16 kWh dziennie? Niekoniecznie.
Żeby taki wynik występował każdego dnia, trzeba byłoby każdego dnia doprowadzać praktycznie cały zbiornik do temperatury około 10°C, a następnie ogrzewać go od początku do 55°C.
W normalnym domu ciepła woda jest pobierana stopniowo. Grzałka uzupełnia więc energię odebraną wraz z zużytą wodą.
Duży zbiornik ma natomiast jeden minus, którego nie widać w prostym obliczeniu. Przez całą dobę przechowuje dużą ilość gorącej wody i cały czas trochę ciepła traci. Dlatego przy dwóch bojlerach o podobnej jakości wykonania większy może mieć wyższe straty postojowe.
Dlaczego bojler włącza się, chociaż nikt nie używał wody?
Wieczorem wszyscy już po kąpieli, krany zakręcone, a po jakimś czasie z bojlera znowu słychać pracę grzałki. To nie musi oznaczać awarii.
Woda znajdująca się w zbiorniku jest cieplejsza od otoczenia, więc powoli oddaje energię przez izolację, obudowę, przyłącza i rury. Termostat przez pewien czas nic z tym nie robi. Dopiero kiedy temperatura spadnie poniżej określonego poziomu, ponownie uruchamia grzałkę.
W dobrze zaizolowanym nowym bojlerze takie cykle mogą być rzadsze. Stary zbiornik z gorszą izolacją potrafi dogrzewać wodę częściej, mimo że nikt jej nie pobiera.
Znaczenie ma również miejsce montażu. Bojler wiszący w ciepłej łazience ma inne warunki niż podobny zbiornik stojący zimą w chłodnym garażu.
Dlatego przy porównywaniu nowych urządzeń warto sprawdzać nie tylko moc grzałki i pojemność, ale również dane dotyczące strat ciepła podczas postoju.
Czy ustawienie bojlera na 60°C mocno zwiększa zużycie?
Każdy dodatkowy stopień trzeba najpierw "wyprodukować", a później utrzymać. Wyższa nastawa oznacza więc większe zapotrzebowanie na energię.
Dla zbiornika 120 l i wody dopływającej o temperaturze 10°C wygląda to mniej więcej tak:
- podgrzanie do 40°C - około 4,2 kWh,
- do 50°C - około 5,6 kWh,
- do 55°C - około 6,3 kWh,
- do 60°C - około 7 kWh.
Różnica między 50 a 60°C przy pełnym zbiorniku to więc około 1,4 kWh energii. Do tego dochodzą trochę większe straty podczas postoju, ponieważ gorętsza woda szybciej oddaje ciepło do chłodniejszego otoczenia.
Nie oznacza to jednak, że najlepszym sposobem oszczędzania jest ustawienie bojlera na możliwie najniższą temperaturę. Zasobnik ciepłej wody powinien być użytkowany zgodnie z zaleceniami producenta, również z uwagi na kwestie higieniczne.
Grzałka 1,5kW, 2kW czy 3kW - która zużyje mniej?
Załóżmy, że do podgrzania wody potrzeba dokładnie 6 kWh.
Grzałka 1,5 kW będzie pracowała około czterech godzin. Model 2 kW - około trzech. Grzałka 3 kW poradzi sobie w mniej więcej dwie godziny.
Efekt? Każda dostarczy do wody zbliżoną ilość energii.
Słabsza grzałka nie jest więc automatycznie bardziej oszczędna. Po prostu dłużej dochodzi do ustawionej temperatury.
Jeżeli stary bojler ma grzałkę 2 kW, wymiana jej na 1,5 kW tylko po to, żeby obniżyć rachunki, raczej nie da efektu odpowiadającego różnicy mocy. Urządzenie będzie grzało spokojniej, ale dłużej.
Jak policzyć koszt pracy grzałki do bojlera?
Tutaj najlepiej wziąć własny rachunek za energię zamiast szukać w internecie jednej "aktualnej ceny prądu". Rzeczywista stawka zależy od taryfy, sprzedawcy i sposobu, w jaki chcemy liczyć koszt.
Sam wzór jest prosty:
zużycie w kWh × cena 1 kWh = koszt energii
Jeśli pełne podgrzanie bojlera 120 l wymaga około 6,3 kWh, a do przykładowego rachunku przyjmiemy 1 zł za 1 kWh, wychodzi 6,30 zł.
Przy stawce 1,20 zł za kWh byłoby to 7,56 zł.
Tego wyniku nie należy jeszcze nazywać "dziennym kosztem bojlera". Policzyliśmy wyłącznie jedno pełne ogrzanie 120 litrów z 10 do 55°C. Normalne użytkowanie wygląda inaczej, a dodatkowo urządzenie zużywa trochę energii na uzupełnianie strat ciepła.
Ile prądu miesięcznie może zużyć bojler?
Tu nie ma jednej uczciwej liczby dla wszystkich. I właśnie dlatego internetowe odpowiedzi typu "bojler 120 l bierze 180 kWh miesięcznie" trzeba traktować z dystansem.
W mieszkaniu jednej osoby 120-litrowy zbiornik może być wykorzystywany bardzo lekko. W domu czteroosobowej rodziny ten sam model może w ciągu dnia kilka razy uzupełniać dużą ilość zużytej ciepłej wody.
Jeżeli czysto teoretycznie każdego dnia ogrzewalibyśmy pełne 120 l z 10 do 55°C, przez 30 dni wyszłoby około 189 kWh. To jednak bardziej przykład matematyczny niż prognoza rachunku.
Jednego dnia zużyjemy połowę zbiornika, innego niemal cały, a w weekend ktoś może być poza domem. Do tego dochodzą straty postojowe.
Jeśli naprawdę chcemy wiedzieć, ile bojler kosztuje miesięcznie, lepiej go zmierzyć niż zgadywać.
Jak sprawdzić rzeczywiste zużycie bojlera?
Najbardziej miarodajny jest osobny pomiar energii pobieranej przez urządzenie.
Jeśli bojler ma własny obwód, można mierzyć jego zużycie licznikiem zamontowanym w rozdzielnicy. Przy urządzeniach podłączonych wtyczką do gniazda możliwe jest zastosowanie odpowiednio dobranego miernika energii, o ile jego parametry pozwalają na bezpieczną pracę z takim obciążeniem.
Nie wyciągałbym wniosków po jednym dniu. Lepiej zostawić pomiar na tydzień i korzystać z ciepłej wody tak jak zawsze.
Jeśli po siedmiu dniach licznik pokaże 35 kWh, średnia wynosi 5 kWh na dobę. Przy podobnym zużyciu w kolejnych tygodniach daje to około 150 kWh miesięcznie.
I taki wynik jest już naprawdę użyteczny, bo uwzględnia konkretny bojler, liczbę domowników, nastawioną temperaturę i sposób korzystania z wody.
Co najbardziej podnosi zużycie prądu?
Kiedy rachunki rosną, podejrzenie często pada na grzałkę. Tymczasem znacznie częściej największą różnicę robi zwyczajnie ilość ciepłej wody, którą trzeba każdego dnia przygotować.
Na zużycie wpływają między innymi:
- liczba domowników,
- długie prysznice i częste kąpiele w wannie,
- temperatura ustawiona na termostacie,
- temperatura wody dopływającej z sieci lub studni,
- izolacja zbiornika,
- temperatura pomieszczenia, w którym znajduje się bojler,
- straty ciepła na przewodach,
- stan techniczny termostatu i urządzenia,
- czas przechowywania gorącej wody bez jej wykorzystania.
Są też mniej oczywiste przyczyny. Cieknący po stronie ciepłej wody kran potrafi godzinami pobierać niewielki strumień. Użytkownik prawie tego nie zauważa, ale bojler dostaje w zamian zimną wodę i musi ją ponownie podgrzać.
Podobnie działa długa, niezaizolowana instalacja ciepłej wody. Po każdym odkręceniu kranu najpierw spuszczamy wychłodzoną wodę z przewodu, a później ponownie trzeba ogrzać jej odpowiednik w zbiorniku.
Czy warto wyłączać bojler na noc?
Jeśli wieczorem wyłączymy bojler, a rano ponownie podgrzejemy wodę do dokładnie tej samej temperatury, nie zniknie energia potrzebna do jej ogrzania.
Oszczędność może wynikać z czegoś innego. Przez noc woda będzie stopniowo stygnąć, więc przez część tego czasu różnica temperatur między zbiornikiem a otoczeniem będzie mniejsza. Mniejsze będą również straty ciepła.
Czy warto robić to codziennie? To zależy od urządzenia i sposobu korzystania z wody. Przy dobrze zaizolowanym bojlerze różnica może być niewielka, a ciągłe ręczne włączanie i wyłączanie po prostu niewygodne.
Więcej sensu ma ograniczenie grzania podczas kilkudniowej nieobecności. Utrzymywanie gorącej wody przez cały urlop oznacza pokrywanie strat zbiornika, mimo że nikt z niej nie korzysta.
Przy zmianach sposobu pracy urządzenia należy oczywiście trzymać się zaleceń producenta, szczególnie dotyczących ponownego nagrzewania i temperatury przechowywania wody.
Czy kamień na grzałce zwiększa zużycie energii?
Jeżeli ktoś kiedyś rozbierał bojler po kilku latach pracy z twardą wodą, wie, że ilość osadu potrafi zaskoczyć. Grzałka bywa dosłownie oblepiona twardą warstwą.
Taki kamień utrudnia przekazywanie ciepła z elementu grzejnego do wody i pogarsza warunki jego pracy. Sama grzałka może osiągać wyższą temperaturę, co nie służy jej trwałości.
Nie należy jednak oczekiwać cudów po odkamienianiu. Podgrzanie 100 litrów wody o określoną liczbę stopni nadal wymaga podobnej ilości energii.
Usuwanie osadu ma sens przede wszystkim ze względu na sprawność przekazywania ciepła, stan urządzenia i żywotność elementów. W mocno zaniedbanym bojlerze może poprawić również sposób pracy, ale nie zamieni starego podgrzewacza w urządzenie zużywające nagle połowę dotychczasowej energii.
Jak ograniczyć zużycie prądu przez bojler?
Najpierw dobrze ustalić, gdzie faktycznie ucieka energia. Jeśli czteroosobowa rodzina zużywa codziennie dużo ciepłej wody, wymiana grzałki 2 kW na słabszą niewiele zmieni. Woda nadal musi zostać podgrzana.
Znacznie więcej sensu mają rzeczy związane z samym użytkowaniem i ograniczaniem strat:
- nie utrzymywać bez potrzeby bardzo wysokiej temperatury, ale pozostawać w zakresie zalecanym przez producenta,
- ograniczyć niepotrzebne zużycie gorącej wody,
- naprawić kapiące baterie i nieszczelne zawory,
- zaizolować długie przewody z ciepłą wodą,
- kontrolować stan grzałki, termostatu i wnętrza starszego bojlera,
- podczas dłuższej nieobecności korzystać z trybu przewidzianego przez producenta zamiast bez potrzeby utrzymywać pełną temperaturę,
- dobierać pojemność zbiornika do rzeczywistego zużycia.
Ten ostatni punkt warto przemyśleć już przy zakupie. Jednej osobie niewiele daje 300 litrów gorącej wody utrzymywanych przez całą dobę, jeśli zużywa zaledwie część tego zapasu. Z kolei czteroosobowa rodzina z bardzo małym bojlerem będzie regularnie czekała na kolejne nagrzanie wody.
Dobry dobór nie polega więc na kupieniu najmniejszego możliwego urządzenia, lecz takiego, które zapewnia potrzebny komfort bez przechowywania niepotrzebnie dużej ilości gorącej wody.
FAQ - ile prądu zużywa grzałka do bojlera?
Najłatwiej zapamiętać jedną rzecz: moc grzałki nie jest rachunkiem za prąd. Grzałka 2 kW pobiera 2 kWh tylko wtedy, gdy pracuje przez pełną godzinę. W bojlerze raz działa dłużej, raz krócej, a przez sporą część dnia pozostaje wyłączona.
O rzeczywistym zużyciu znacznie więcej mówi ilość zużywanej ciepłej wody, ustawiona temperatura i straty zbiornika. Obliczenia dla 80, 120 czy 200 litrów są świetne do oszacowania pełnego nagrzania, ale domowy rachunek najlepiej zweryfikować licznikiem energii. Kilka dni pomiaru zwykle mówi o konkretnym bojlerze więcej niż najbardziej szczegółowa tabela znalezionа w internecie.

Komentarze